Panorama Morskiego Oka
Wprowadzenie
Przyroda

Szlaki turystyczne:
Regle i dolinki reglowe
Dolina Chochołowska
Dolina Kościeliska
Dolina Bystrej
Dolina Gąsienicowa
Dolina Pięciu Stawów
Dolina Rybiego Potoku
Szlaki turystyczne Doliny Gąsienicowej

Do Doliny Gąsienicowej z Kasprowego

Najłatwiejsze dojście na Halę Gąsienicową (gdy oczywiście wjeżdżamy na Kasprowy kolejką). W przypadku zamglenia niebezpieczny może okazać się odcinek w okolicy Suchej Przełęczy. Stroma ścieżka wymaga turystycznego obuwia. Z Kasprowego Wierchu ok. 1 godz., w górę 1.30 godz. Znaki żółte.

Większość turystów zaczyna zwykle tą wycieczkę w górnej stacji kolejki na Kasprowym Wierchu (1987m). Ścieżka schodzi stąd na siodło zawsze pełnej ludzi Suchej Przełęczy. We mgle w tym miejscu łatwo stracić orientację. Pamiętajmy, że ścieżka schodzi trawersem opuszczając przełęcz w najniższym punkcie. Chodnik ułożono bardzo starannie z kamiennych bloczków. Mimo to przy "zbieganiu" w dół po niedługim czasie zaczynają boleć palce u nóg. Po jakimś czasie z lewej od szlaku widać tzw. Gienkowe Mury, fragmenty dawnej bacówki i nielegalnego schroniska założonego przez Eugeniusza Sieczkę. W prawo odchodzi zielono znakowana ścieżka na Liliowe, a nieco niżej czarna na Świnicką Przełęcz. Nasza dróżka schdzi w dolinę, poziomo już prowadząc obok dwóch niewielkich stawków. Szlak dochdzi niebawem do rozdroża, z którego prosto doprowadza do Murowańca. 3 km - Murowaniec. Z Kasprowego Wierchu 1 godz.

Dojście z Równi Waksmundzkiej

Najmniej znane z dojść na Halę Gąsienicową, prowadzące przez piękne lasy i mniej znane turystom miejsca. Z pewnością wart polecenia w słoneczne, letnie weekendy (jedyny szlak w okolicy Hali, który nie jest ruchliwy). Z Równi 2 godz. (w dół 1.50 godz.). Znaki zielone.

Szlak ten jest kontynuacją zielono znakowanej ścieżki z Wierchporońca. Z Równi Waksmundzkiej dróżka wiedzie przez niewielką ścianę lasu i wprowadza na obszerną Polanę Waksmundzką. Do niedawne tutejsze szałasy słynęły z malowniczości i uroku. Po przejściu skrajem łąki ponownie zagłębiamy się w piękny las świerkowy. Okolica ta jest niestety zdewastowana przez wielkie lawiny z Koszystej. Niektóre drzewa są niskie i krępe, mimo to las jest bardzo uroczy. Po jasnych skałkach u wylotu żlebu szlak sprowadza stromo w dół na śródleśną polanę Pańszczycę. Niegdyś była ona częścią ubogiej Hali Pańszczykowej (9,3 km kw.). Po minięciu polany dróżka zwraca się w dół, w dolinkę Czerwonego Potoku, a potem doprowadza na skraj piętra kosodrzewin. Za drugą odnogą Pańszczyckiego Potoku w lewo odchodzi żółty szlak łącznikowy w górę Pańszczyvy. Szlak zielony prowadzi nadal wzdłuż górnej granicy lasu. Piękne widoki na skalne otoczenie Doliny Pańszczycy. Okolica ta ta jest znana jako jedna z 3 ostoi niedźwiedzia na terenie Tatr Polskich. Mają tu także tokowiska głuszce i cietrzewie. Po wejściu w stary Las Gąsienicowy w widłach Czarnego znaki zielone łączą się z żółtymi i razem (poprzez drewnianą kładkę) w 10 min. doprowadzają do Murowańca.

Przez Boczań i Skupniów Upłaz

Ten szlak to obecnie zdecydowanie najpopularniejsze dojście na Halę. W roku 1979 został obszernie rozbudowany (właśnie ze względu na swoją popularność). Z grzbietu Skupniowego Upłazu i z końcowego odcinka szlaku (poczynając od Przełęczy Między Kopami) piękne widoki. Na Królowej Równi trzeba uważać w czasie mgły. Z Kuźnic 5 km, 2.15 godz (Ż 1.45 godz.). Znaki niebieskie.

 Początek szlaku w Kuźnicach, przy postoju dorożek. Trzeba podejść minutę asfaltową drogą ku pd. - wsch., obok pensjonatu "Jaworzynka" i nieczynnej stacji zimowej TOPR-u. Szlak przekracza Bystrą mostkiem (wieczorem po wycieczce można się tu znakomicie odprężyć, zazwyczaj jest strasznie zimno!). Szlak przez Boczań kieruje się w lewo, zaś wprost wiedzie droga także na Halę, ale przez Dolinę Jaworzynkę. Niebiesko znakowana ścieżka wspina się teraz stromo przez las i gwałtownie skręca w lewo (przy okazji rozdroże: wprost wiodą znaki zielone na Nosal). Nasz szlak nadal pnie się pod górkę i wchodzi na szczyt Boczania (1226m). Ścieżka za barierką sprowadza w Dolinę Jaworzynkę, ale przejście jest zabronione. Wyżej kończy się las sztuczną granicą i zaczyna się grzbiet Skupniowego Upłazu (kulminacja wydłużonego masywu to ok. 1450m). Z lewej widać Polanę Olczysko i słychać szum największego wywierzyska Tatr, Wywierzyska Olczyskiego (wydajność ok.700 l/s). Nad doliną w sierpniu 1994 roku doszło do tragicznej katastrofy śmigłowca TOPR "Sokół". Ścieżka skręca w prawo, ponad dolinę i wprowadza na Przełęcz Między Kopami, (Karczmisko, 1501m). Z Doliny Jaworzynki wynurza się wąska, żółto znakowana dróżka. Z przełęczy szlak wchodzi w zagłębienie terenu (przy mgle wskazana zdwojona uwaga, wypadki śmiertelne) prowadząc na Królowe Rówienki. Już tutaj widoki są wspaniałe. Po jakimś czasie wynurza się Hala w całej swojej krasie, z Kościelcem (2157m), Świnicą (2301m) i Kozim Wierchem (2293m). Na wschodzie błyszczy wyciąg krzesełkowy "Gąsienicowa". Na lewo od szlaku zespół szałasów, na prawo zaś - centrum i szkoła alpinizmu w "Betlejemce". Chodnik do schroniska biegnie na lewo od szlaku głównego. 5km - Murowaniec (ok. 1500m). Z Kuźnic 2.15 godz.

Przez Dolinę Jaworzynkę

Ten szlak ma zupełnie inny charakter niż ten prowadzący przez Boczań. Jest dogodniejszy w przypadku wietrznej pogody. Najpierw podejście jest łagodne, a później dużo bardziej strome. Niedawno odcinek w okolicy Żlebu pod Czerwienicą przeszedł gruntowny remont. Z Kuźnic 5km, 500m różnicy wzniesień, 2.15 godz, 1.45 godz.). Znaki żółte.

Szlak zaczyna się w Kuźnicach (1000m) i biegnie przez mostek na Bystrej razem ze szlakiem niebieskim prowadzącym na Boczań, po czym oddziela się w prawo. Leśna dróżka biegnie wzdłuż siatki i potoku (po lewej budynek ujęcia wodociągowego). Szlak wprowadza na ogromną Polanę Jaworzynkę. Szałasy stojące tu są wpisane do rejestru zabytków. Z lewej mała zapora na Potoku Jaworzynki. Na zboczach po lewej można obserwować ciekawe formy skalne. W środkowej części polany podczas suszy potok zanika. Dolina się rozwidla na 2 części. Szlak kieruje się w prawą część, tzw. Żleb pod Czerwienicą. Zakos w prawo niebawem się kończy (z niego piękne widoki na stoki Skupniowego Upłazu) i kieruje nad przepiękną przepaść, naprzeciwko Kopy Magury (1704m). Droga kieruje się w lewoi prowadzi wśród bujnych kosówek przez 2 skalne galeryjki. Ścieżka powoli zarasta. Po pewnym czasie szlak wprowadza na Przełęcz Między Kopami (1500m). Dalej wg opisu drogi przez Boczań. 5 km - Murowaniec na Hali Gąsienicowej. Z Kuźnic 2.15 godz.

Na Halę Gąsienicową drogą jezdną

Mało popularne i dość monotonne dojście na Halę, wygodne i bezpiecznie w przypadku zagrożenia lawinowego. Można jechać rowerem. Z przystanku PKS "Brzeziny" 2.30 godz. (Ż 1.50 godz.). Znaki czarne.

Z przystanku PKS Brzeziny trzeba podejść szosą na wschód 0,5 km. Tu oddziela się w prawo droga zn. czarno. Kilkakrotnie przecina potok Sucha Woda. Na prawo od szlaku leżą najniżej położone jeziora Tatr polskich, Toporowe Stawy.

Toporowe Stawy leżą na terenie moren utworzonych przez lodowiec Suchej Wody. Toporowy Staw Niżni ma powierzchnię 0,62 ha, głębokość 5,7m i leży na wysokości 1089m. Wyżni jest mniejszy i płytszy. Nieduża wysokość sprawia, że stawy szybko torfowieją i zarastają. Takie warunki są jednak dobre do rozmnażania się tu wielu zwierząt, np. kumaka górskiego, salamandry plamistej czy traszek. Rezerwat ścisły TPN.

Szlak doprowadza w końcu po 50 min. na polanę Psia Trawka. Na niej skrzyżowanie z drogą z Toporowej Cyrhli do Morskiego Oka. Po opuszczeniu polany nadal delikatnie pnie się w górę. Wzniesienia droga obchodzi zakosami, zaś szlak pieszy - kamienistymi skrótami. Z lewej strony od drogi obozowisko PZA na tzw. Rąbaniskach (można próbować załatwić nocleg). W końcu do naszej trasy dołącza droga z Krzyżnego i Gęsiej Szyi i razem doprowadzają do schroniska Murowaniec

Na Liliowe

Szlak bardziej o historycznym niż turystycznym znaczeniu - dziś używany czasem jako zejście z Kasprowego. Z Murowańca na przełęcz 1.45 godz. (w dół 1.10 godz.). Znaki zielone.

Od rozdroża nieopodal Murowańca połączonymi szlakami zielonym, czarnym i żółtym w stronę Kasprowego Wierchu. Kilometr dalej oddziela się na lewo (obok stacji wyciągu krzesełkowego) perć nad Zielony Staw Gąsienicowy, zaś szlaki żółty i zielony biegną dalej pod górę, po czym rozdzielają się po 200 m (przy źródełku). Naturalna, wydeptana przez dawnych turystów perć wspina się coraz wyżej obłą grzędą. Szlak swój szczyt popularności osiągnął w latach międzywojennych - wtedy Liliowe stanowiło znane wśród turytów przejście na pd. część Tatr, w kierunku Krywania, Zaworów i całego Liptowa. U podnóży Beskidu (2012 m) ścieżka staje się naprawdę stroma. Prowadząc cały czas wzdłuż styku skał osadowych i krystalicznych (granica Tatr Zachodnich i Wysokich) osiąga w końcu przełęcz Liliowe (1952 m), które tworzy wyraźne spłaszczenie w grani głównej. Po drugiej stronie widok na Dolinę Cichą i Tatry Słowackie. Przechodzi tędy czerwony szlak Kasprowy Wierch - Świnica. 

Na Świnicę z Murowańca

Ciekawa wyprawa na najwyższy szczyt w okolicy Hali Gąsienicowej należy również do najpopularniejszych. Na grani trudności są umiarkowane, rosną radykalnie przy złych warunkach. Z Murowańca 3 godz. (w dół 2 godz.). Znaki czarne, od grani czerwone.

Od rozdroża niedaleko Murowańca szlak czarny wiedzie razem z żółtym na Kasprowy Wierch. Nieopodal dolnej stacji wyciągu krzesełkowego szlak na Świnicką Przełęcz oddziela się w lewo. Wprowadza on w rozległą rówień usianą stawami zw. też Doliną Stawów Gąsienicowych, których jest tu bez mała 12. Część z nich jest poukrywana przez wysokie gąszcze kosodrzewin. Po lewej Żabie Stawki (największy 0,023 ha) oraz Staw Litworowy (0,48 ha, gł. 1,1 m). Potok rwiący wzdłuż ścieżki nie jest wcale odcinkiem Suchej Wody. Poniżej wpływa on pod ziemię, by w Wywierzysku Goryczkowym zasilić koryto Bystrej. Po 50 min. od Murowańca szlak osiąga brzeg Zielonego Stawu Gąsienicowego (1672 m). Jeziorko leży w zacisznej kotlince u stóp Skrajnej Turni. Jest ono sztucznie zarybione, rybki chętnie podpływają do siedzących na brzegu turystów. 200 m za stawem w lewo odchodzi szlak niebieski na Karb. Nasza ścieżka wspina się zakosami na skraj kotła Kotła Świnickiego. Za nami widać całe "pojezierze": najpiękniej prezentuje się z staw Kurtkowiec z wysepką. W kotle często zalega w lecie płat śniegu. Wysokogórskie otoczenie sprawia, że jest to jedno z najdzikszych miejsc w Tatrach. Wyjście miejscami wymaga użycia rąk. Uwaga na oblodzenia! Perć osiąga Przełęcz Świnicką (2050 m), z której otwiera się widok na Dolinę Walentkową. Przebiega tędy czerwony szlak, wg którego opisu idziemy na szczyt Świnicy (2301 m). Tam też znajduje się opis widoku. 

Na Karb z moreny Zielonego Stawu

Szybkie i łatwe połączenie Dol. Stawków Gąsienicowych z masywem Kościelca. Od początku szlaku 30 min. (Ż 20 min.), z Murowańca 1.30 godz. (Ż 1.10 godz.). Znaki niebieskie.

Z moreny Zielonego Stawu szlak kieruje się na wschód i przekracza Czerwone Stawki (po opadach łączą się w jeden, przez co idzie się praktycznie przez środek stawu). Wśród kamieni płyną liczne potoczki. Po prawej stronie Długi Staw Gąsienicowy, trzeci co do wielkości w całej dolinie (po Czarnym i Zielonym). W górę wśród złomisk i want. Za plecami mamy usianą zbiornikami wodnymi, małymi i dużymi zachodnią część Doliny Gąsienicowej. Widać Dwoisty Staw (dwa jeziorka), w którym żyła kiedyś skrzelopływka bagienna (patrz Zwierzęta). W końcu, po pół godziny szlak osiąga przełęcz Karb, skąd w prawo (zn. czarne) na Kościelec, zaś w lewo, grzbietem Małego Kościelca zejście do Czarnego Stawu.


Kasprowy Wierch - Zawrat

Średnio długa i trudna wycieczka biegnąca granią, głównie po słowackiej stronie granicy. Jest to zach. przedłużenie Orlej Perci. Piękne widoki, niestety wędrówkę uprzykrzają tłumy ludzi. Z Kasprowego 2.45 godz. (w drugą stronę ok. 2.30 godz.). Trudności umiarkowane, miejscami duża ekspozycja. Znaki czerwone.

Początek szlaku na wierzchołku Kasprowego Wierchu, skąd trzeba zejść schodkami do stacji kolejki a potem udać się szeroką aleją na zapełnioną latem ludźmi Suchą Przełęcz (1955 m). Stąd w dwie strony odchodzą szlaki w Doliny: Gąsienicową (w lewo) i Cichą (w prawo - granica państwa!). Nasza droga prowadzi głównym grzbietem Tatr Wysokich. Po około 10 minutach szlak wchodzi na Beskid (2012 m). Warto zwrócić tu uwagę, jak tłumy turystów i wczasowiczów zdewastowały okolice ścieżki. Wierzchołek można ominąć po pd. stronie. Rozciągają się z niego śliczne widoki na Tatry Zachodnie. Dalej trzeba pokonać dość strome zejście które kończy się na przełęczy Liliowe (1952 m). To tutaj rozciąga się umowna granica między Tatrami Zachodnimi a Wysokimi. Dalej zaczynają się skały granitowe. W Dolinę Gąsienicową zbiega zielony szlak. Następuje zejście na pd. stronę grani i trawers dwóch dość wybitnych szczytów będących bezpośrednimi sąsiadami pierwszego olbrzyma Tatr Wysokich - Świnicy. Skrajna i Pośrednia Turnia zostają w tyle, w dole widać słowacką Dolinę Walentkową, zawaloną głazami i wantami. Na Świnickiej Przełęczy rozpoczyna się bardzo strome podejście (nachylenie ok. 30 stopni). Skalne schody pną się niemal samą granią, po czym skręcają w prawo. Pierwsze ubezpieczenia doprowadzają do wybitnego żlebu opadającego z tzw. Świnickiej Sczerbiny Niżnej. Po jego przekroczeniu szlak schodzi w dół ok. 30 m (umiarkowane trudności, łańcuch) i przewija się przez wcięcie w żeberku zw. popularnie Wrótkami. W dole pojawia się Dolina Pięciu Stawów z Zadnim Stawem. Wspinaczka na szczyt trwa jeszcze około pół godziny. W trudniejszych, bardziej przepaścistych podejściach wspinaczkę ułatwiają klamry i łańcuchy. W prawo odchodzi perć na Zawrat, w lewo można wejść na sam wierzchołek Świnicy (2301 m). Szczyt słynie z widoków, zwłaszcza na Tatry Wysokie. Widać Pięć Stawów, Rysy, Wysoką, a także Gerlach w głębi. Na północ można podziwiać leżącą 1,5 km niżej kotlinę Zakopanego. W razie burzy uwaga - szczyt jest bardzo niebezpieczny. Droga na Zawrat prowadzi dalej czerwonym szlakiem, trawersami wysoko ponad Zadnim Stawem Polskim. Najtrudniejszym miejscem jest skalna rynna, którą szlak obniża się. Ekspozycja, ubezpieczenia. Przeciąwszy zbocz Niebieskiej, Gąsienicowej i Zawratowej Turni szlak kieruje się ku górze, by wśród skał i porostów osiągnąć przełęcz Zawrat (2159 m). Panorama stąd słynie od bardzo dawna, pisarze górscy w swych dziełach zawsze ją opiewali. Można stąd zejść do Pięciu Stawów (łatwo) i ku Dolinie Gąsienicwej (umiarkowanie trudno). Dalszy ciąg szlaku czerwonego to Orla Perć (tylko dla wprawnych!). 

Na Kościelec

Półdniowa wycieczka na oryginalny szczyt Kościelca to propozycja dla tych, którzy chcą przeżyć coś więcej niż wycieczki dolinne, ale nie chcą ryzykować na zbyt trudnych szlakach. Z Murowańca 2 godz (Ż 1.30 godz.). Znaki niebieskie i zielone, od przełęczy Karb czarne.

Z Murowańca do Czarnego Stawu szlak pokrywa się z drogą na Zawrat. Przy stawie nasza droga odzdziela się w prawo i wiedzie za znakami zielonymi. Zakosami po stromym zboczu pokrytym trawami i kępami kosodrzewiny szlak wprowadza na grań Małego Kościelca. Przez kulminację jego grzbietu sprowadza na Karb (z obu stron ścieżki przepaści).

Na Karb można też dostać się ze strony zachodniej, od Zielonego Stawu. Od Murowańca droga wiedzie razem ze szlakiem na Świnicę, po czym na morenie znaki niebieskie oddzielają się w prawo. W sumie na Kościelec 2.15 godz. (Ż 1.45 godz.).

Z Karbu na Kościelec wiodą znaki Czarne. Ścieżka wiedzie dalej nad przepaścią, po lewej stronie przez pochyłe płyty. Miejscami ubezpieczenia. Wychodzenie ułatwiają zakosy i wykute w skale stopnie. Półkami i rynnami na szczyt. Po 45 min. z Karbu dochodzimy na szczyt Kościelca. Widok z wierzchołka obejmuje wszystkie Stawy Gąsienicowe, a także całą Kozią Dolinkę z góry. 

Przez Zawrat w Dolinę Pięciu Stawów

Główny szlak przelotowy polskich Tatr Wysokich. Przy wejściu na Zawrat umiarkowane trudności, przy złej pogodzie rosnące. Od Murowańca do schroniska w Pięciu Stawach 3.15 godz. (Ż 3 godz.). Znaki niebieskie.

Z Murowańca szlak kieruje 150m w stronę Kasprowego Wierchu, po czym na skrzyżowaniu ścieżek zn. niebieskie kierują w lewo i biegną przez kosówki poprzerastane częściowo pięknymi świerkami. Po lewej płynie wypływający z Czarnego Stawu Czarny Potok. W kotlince po lewej można zobaczyć pomnik M. Karłowicza, który tutaj, 8 lutego 1909r. został zasypany lawiną śnieżną. Na zboczu Małego Kościelca widać idealnie zachowaną naturalną górną granicę lasu (limby!). Po jakimś czasie (od Murowańca 20 min.) szlak wprowadza zakosami na kamienisty próg za którym znajduje się Czarny Staw Gąsienicowy. Tutaj można sobie trochę wypocząć.

Czarny Staw Gąsienicowy z Karbu

Staw ma powierzchnię 17,79 ha i głębokość 51m. Nazwa pochodzi od sinic i planktonu barwiącego skały na czarno. Wody są przezroczyste. Naukowcy wprowadzili do stawu sztucznie pstrąga źródlanego. Nad stawem góruje efektowna ściana Kościelca. Nad pn. wsch. część stawu wystaje z wody mała wysepka wysokości 1 metra, pokryta w całości kosodrzewiną.

Ścieżka kieruje w lewo, wzdłuż brzegu (na stawie widoczna owa wysepka porośnięta kosówką). Mniej więcej w połowie długości stawu w lewo odchodzi dróżka na Skrajny Granat (2225m). Nasz szlak prowadzi prosto, przecina potoczek i zaczyna piąć się stromo do góry. Temperatura powietrza wyraźnie spada. Tutaj, na tym podejściu trzeba uważać i mieć oczy dokooła głowy, bo kamyczki mogą się osunąć i nieszczęście murowane. Szlak rozwidla się, w lewo biegną znaki żółte na Kozią Przełęcz, my idziemy dalej za znakami niebieskmi. Po chwili jesteśmy nad jeziorkiem leżącym w niewielkiej, chłodnej kotlince. To Zmarzły Staw Gąsienicowy.

Stawek ma powierzchnię 0.28ha i 3,7m głębokości. Nazwa pochodzi stąd, że do późnego lata jest pokryte lodem. Powyżej stawu źródełko. Ze stawu wypływa mały potoczek, wpadający później do Czarnego Stawu.

Od stawu szlak pnie się do góry wąską ścieżyną (z lewej woda). Następuje zbliżenie się do Zawratowego Żlebu i wejście na tarasik. Klamry i łańcuchy pozwalają szybciej i bezpieczniej się wspinać. Na przeciwnej ścianie, po drugiej stronie żlebu widać figurę Matki Bożej Fatimskiej, a poniżej żółtą skrzyneczkę ratunkową. Zimą szlak prowadzi nie letnią ścieżką ("Nowym Zawratem") lecz dnem żlebu ("Starym Zawratem"). W końcu osiągamy Zawrat. Z przełęczy widoki na stronę Doliny Pięciu Stawów (widać Czarny Staw). W prawo droga na Świnicę, w lewo wiedzie Orla Perć. Z Zawratu ścieżka sprowadza obok szczytu Kołowej Czuby, przez skraj Dolinki pod Kołem. Z prawej strony Zadni Staw Polski. Po zejściu do doliny i skręceniu w lewo (w lewo odbija żółty szlak na Kozią Przełęcz) mijamy tablicę Bronikowskiego, w prawo odchodzą zn. żółte na Szpiglasową Przełęcz. W końcu szlak doprowadza do Wielkigo Stawu Polskiego.

Jezioro ma 34,14 ha powierzchni, 1 km długości i 79m głębokości (2. miejsce w Polsce!). W latach pięćdziesiątych w jego wodach utonął niedźwiedź wędrujący po zamarzniętej powierzchni. Nad stawem leży najstarszy szałas tatrzański, niestety zamieniający się powoli w ruinę, chociaż systematycznie konserwowany przez TPN.

U wypływu Potoku Roztoka z Wielkiego Stawu w lewo wzdłuż niego można dojść ścieżką (15 min.) do Wielkiej Siklawy. Szlak mija Mały Staw (na brzegu chatka TPN) i doprowadza do Schroniska nad Przednim Stawem. 

Przez Kozią Przełęcz

Ciekawy, pouczający i piękny szlak przez Kozią Przełęcz jest mniej popularny od drogi przez Zawrat, co wydaje się jedną z jego zalet. W górze trudności znaczne, zwłaszcza przy oblodzeniu czy opadach śniegu. Z "Murowańca" do Pięciu Stawów 3.30 godz. (Ż 3.15 godz.). Znaki początkowo niebieskie, od Zmarzłego Stawu żółte.

Początek szlaku przy schronisku Murowaniec. Do Zmarzłego Stawu trasa pokrywa się ze szlakiem na Zawrat. Tuż przed jeziorkiem rozdroże: wprost na Zawrat, w lewo na Kozią Przełęcz. Obok wodospadu dochodzimy do brzegu Zmarzłego Stawu. Stąd chwileczkę w górę, do kolejnego rozdroża na którym idziemy prosto. Szlak wchodzi na płyty i rumowiska i w skalne żeberko (łańcuchy). Przy śniegu czy szadzi uwaga na znaki. W ubezpieczeniach szlak osiąga wąskie gardło Koziej Przełęczy. Dochodzi tutaj z prawej strony Orla Perć. Z przełęczy w dół na pd. stronę grani (łańcuchy) i po skałkach w kierunku Dolinki Pustej. Miejscami płyną potoczki. Orla Perć kieruje tu w lewo, zaś nasz szlak schodzi z pomocą drabinki i łańcuchów w dół. Cały czas widoki w stronę Dol. Pięciu Stawów. Szlak łączy się z drogą na Zawrat przy tablicy Bronikowskiego, skąd za znakami niebieskimi do Schroniska Pięciostawiańskiego

Na Kozi Wierch Żlebem Kulczyńskigo

Dość trudna wycieczka łącząca Kozią Dolinkę z najwyższym wzniesieniem Orlej Perci. W zimie wejście tylko w świetnych warunkach i to z całym sprzętem asekuracyjnym. Z Hali Gąsienicowej 3 godz. (Ż 2.30 godz.). Znaki po kolei: niebieskie, od Zmarzłego Stawu żółte, od morenki zielone, od Koziej Dolinki czarne i od połączenia z Orlą Percią czerwone.

Od Murowańca do kotlinki na dnie Dolinki Koziej dojście kombinacją dróg na Zawrat i na Zadni Granat. Szlak na Kozi Wierch oddziela się od szlaku na Granaty w kotlince wyleżyskowej, naprzeciw świetnie widocznego stąd Żlebu Kulczyńskiego. Z Koziej Dolinki piękne widoki na Czarne Ściany, szczególnie przy świecącym słońcu.

Kozia Dolinka to górne piętro Doliny Gąsienicowej, pozostałość lodowca Doliny Suchej Wody. Uchodzi za najdzikszy i najciekawszy zakątek polskich Tatr Wysokich. Można często spotkać tu kozice. Pochodzenie nazwy nie jest jednak ustalone.

W 10 min. od rozwidlenia szlaku znaki czarne doprowadzają do wylotu Rysy Zaruskiego. Nią w prawo (wspinaczka, liczne klamry i łańcuchy), aż do zakrętu w lewo. Przez płyty dochodzimy do Żlebu Kulczyńskiego. Nim w górę, obok strumyczka, aż do połączenia z Orlą Percią. W żlebie należy uważać na spadające kamienie (a także nie należy ich samemu zrzucać). Szlak przewija się na południową stronę grani (widoki!). Na Kozi Wierch jeszcze 40 min. Z Koziego Wierchu wspaniałe widoki na Tatry Wysokie. 

Z Hali Gąsienicowej na Zadni Granat

Jeden z rzadziej przechodzonych przez turystów szlaków w okolicy Doliny Gąsienicowej, choć jeden z najładniejszych. Warto go przejść także dlatego, że może zostać zamknięty ze względu na obsuwający się piarg (zob. niżej) i może to być ostatnia szansa na przebycie tego uroczego szlaku. Z Muorowańca 2 godz. (Ż1.30 godz.). Zn. kolejno niebieskie, żółte i zielone.

Od Murowańca do rozwidlenia przed Zmarzłym Stawie szlak pokrywa się ze szlakiem niebieskim na Zawrat. Od rozwidlenia my podążamy za zn. żółtymi (szlak żółty kończy się dopiero przy Morskim Oku!). Mijamy wodospadzik i jestśmy nad Zmarzłym Stawem Gąsienicowym. Stąd kamienista ścieżka prowadzi do góry zboczami Granatów, a nieco wyżej się rozwidla: wprost na Kozią Przełęcz i w lewo na Granaty. Szlak mija żółtą skrzyneczkę ratunkową. I znów rozdroże: prosto na Kozi Wierch, a w lewo na Zadni Granat.

"Wciąż nie wiadomo, jakie będą losy jednego z popularnych szlaków tatrzańskich: z Koziej Dolinki na Zadni Granat. Trasa ta została poważnie zdewastowana, a obsuwający się piarg zasypuje turystyczną ścieżkę. Jeszcze w tym roku powinno okazać się, czy z rejonu Hali Gąsienicowej na Granaty można się będzie dostać tylko znad Czarnego Stawu. Wszystko zależy od planu ochrony Parku, nad którym prace wciąż nie mogą ujrzeć swojego rządowego i sejmowego zakończenia. Z nieoficjalnych przecieków wynika, że szlak na Zadni Granat nie znajdzie się w nowym planie. Ostateczne decyzje w tej sprawie spodziewane są w ciągu najbliższych miesięcy. Ze względu na te prawne perturbacje, szlak nie jest na razie remontowany przez pracowników TPN" - można przeczytać na stronie Ceperskigo Przewodnika po Tatrach. Będziemy na bieżąco informować o losach szlaku.

Szlak wspina się bardzo ostro do góry po monotonnych zakosach. Piękne i groźne widoki na urwiska Czarnych Ścian i Kozich Wierchów. Długi trawers z niebezpiecznymi piargami (trudności) wprowadza na grań, skąd w lewo Orlą Percią na wierzchołek Zadniego Granatu (2240m). Z Murowańca 2 godz.

Na Skrajny Granat

Ładny szlak, jeden z popularniejszych w okolicy Hali Gąsienicowej. Lepszy do podchodzenia. Po założeniu łańcuchów nastręcza niewielkie tylko trudności. Z Murowańca 2.40 godz. (w dół 2 godz.). Znaki niebieskie, od stawu żółte.

Od Murowańca wg opisu szlaku na Zawrat do rozstaju na wsch. brzegu Czarnego Stawu. W lewo odbijają znaki żółte. Perć jest miła, naturalna, poprowadzona wśród niezliczonych łanów kosodrzewin. Doprowadza stromo do żlebu opadającego z okolic Żółtej Przełęczy, z którego przerzuca się na sąsiedni, z Przełęczy Pańszczyckiej. W górze masyw Wierchu pod Fajki (2135 m). Dalszy trawers wprowadza w granitową ścianę Skrajnego Granatu. Przejście ubezpieczone jest łańcuchem. Tutaj można napotkać większe trudności jedynie w zejsćiu. Perć tworzy zakręty zakosy i pętle, którymi osiąga piargi podszczytowe i sam wierzchołek Skrajnego Granatu (2226 m). Rozpościera się z niego przepiękny widok na otoczenie Doliny Gąsienicowej, z tyłu czeluść Pańszczycy. Za Kasprowym Wierchem zielone kopuły Tatr Zachodnich. Wierzchołek Skrajnego Granatu jest tzw. zwornikiem 3 grani: Żółtej Turni, Granatów i Buczynowych Turni.

Przez Krzyżne w Dolinę Pięciu Stawów

Najłatwiejsze przejście z Murowańca do Pięciu Stawów, prowadzące przez uroczą Dolinę Pańszczycę i słynne z widoku Krzyże. Uwaga na znaki w trakcie mgły czy zadymki - Pańszczyca jest bardzo zdradliwa. W kierunku Murowaniec - Piątka 4 godz., w drugą stronę podobnie, może nieco mniej. Znaki żółte, pod sam koniec niebieskie.

Z Murowańca trzeba wyruszyć 100 m drogą gospodarczą, aby po chwili zagłębić się w las zaraz za pierwszym budynkiem. Las świerkowy, tutaj zwany Gąsienicowym jest pachnący i urokliwy zwłaszcza w słoneczne dni. Po ok. 10 min. ścieżka, bardzo wygodna, przekracza Czarny Potok mostkiem. Tuż za nim odchodzi w lewo droga na Gęsią Szyję (znaki zielone). Szlak żółty niebawem wyprowadza z lasu i kieruje cały czas na wschód. Przez gąszcze i kosodrzewin i piarżyska wchodzi w małą dolinkę zwaną Dubrawiskami, ograniczoną ramieniami Żółtej Turni. Ostry łuk szlaku prowadzi do Pańszczyckiego Żlebu, którym spływa malowniczymi kaskadami Żółty Potok. Po jego przekroczeniu ponownie pnie się do góry aż na grzbiet, z którego otwiera się pełen uroku i majestatu widok na skalne otoczenie Doliny Pańszczycy. Pętle dróżki sprowadzają teraz zdecydowanie w dół, aż na dno doliny, gdzie na lewo odbija wzdłuż potoku czarny szlak łącznikowy do ww. zielonego. Niezbyt już stromym podejściem wędrujemy ok. 10 min. aby stanąć nad brzgiem Czerwonego Stawu

Czerwony Staw Pańszczycki   Koszysta ze szlaku
Dolina Pańszczyca jest jednym z najdzikszych i najciekawszych zakątków Tatr Polskich. Ma powierzchnię 5,8 km kwadratowych i stanowi oddzielne odgałęzienie Doliny Suchej Wody, od której odbija na wysokości polany Psia Trawka. Górny odcinek podzielony jest na 3 kotły z których dwa wyższe to zasłanane kamieniami pustkowie. W najniższym kociołku leży Czerwony Staw Pańszczycki, jedyne jeziorko doliny. Ma powierzchnię 0,3 ha i głębokość ok. 0,9 m. Czasem dzieli się na dwa oczka, nierzadko całkiem wysycha.

Szlak mija staw i prowadzi pod rozległy szczyt Koszystej, gdzie skręca gwałtownie w prawo. Mija Wielką Kopkę stojącą jakby pośrodku osi doliny i wprowadza w górne pustkowie doliny. Nad nami - ściany Buczynowych Turni i charakterystyczna sylwetka turni Ptak. Na pd. wsch. Krzyżne. Szlak wznosi się ku wsch. Z tyłu groźne ściany Granatów i Żółtej Turni, którą zdążyliśmy obejść niemal dookoła. Niedaleko dwie koleby kamienne oraz źródełko. Mozolne podejście kończy wyjście na słynną z panoramy przełęcz Krzyżne (2113 m). Widok jest naprawd wspaniały. W dole pod nami Dolina Roztoki oddzielona od Pięciu Stawów progiem skalnym szumiącej, wspaniale widocznej Siklawy. Dalej otoczenie Morskiego Oka oraz Tatry Słowackie. W prawo z Krzyżnego odchodzi czerwono znakowana Orla Perć. Szlak żółty sprowadza z przełęczy najpierw dnem wybitnego żlebu, a potem skręca w prawo i trawersuje strome zbocza Buczynowych Turni. Przechodzi przez zawieszony nad Roztoką próg Buczynowej Dolinki, z którego spada piękna Buczynowa Siklawa, doskonale prezentująca się od Doliny Roztoki. Ścieżka sprowadza coraz niżej na lewo znajduje się pas wysokich skał. Przy lustrze Wielkiego Stawu w Dolinie Pięciu Stawów połączenie ze szlakiem niebieskim.

Dolina Pańszczyca - szlak łącznikowy

Od zielonego szlaku prowadzącego z Gęsiej Szyji na Halę Gąsienicową za drugą odnogą Pańszczyckiego Potoku odchodzą w prawo znaki czarne. Wiodą wzdłuż potoku, dnem doliny, zarośniętym trawami i gęstwinami kosodrzewin. W 25 min. doprowadzają do szlaku żółtego wiodącego z Murowańca na przełęcz Krzyżne, 500 m poniżej Czerwonego Stawu Pańszczyckiego. W zimie szlak zamknięty. 

Orlą Percią

Najsłynniejszy, najpopularniejszy i najtrudniejszy szlak z istniejących w polskich Tatrach. Trzeba dodać: najwspanialszy, gdyż wędrówka nim dostarcza niezapomnianych wręcz wrażeń. Orlą trudno pokonać w trakcie jednego dnia, lepszym rozwiązaniem jest podział na 2 odcinki. Szlak zbudował ks. Walenty Gadowski w latach 1903 - 1906. Trudności znaczne, w dużym nagromadzeniu. W obie strony po 6 godz, znaki czerwone. Tylko dla wprawnych!

Orla Perć zaczyna się w siodle przełęczy Zawrat. Bez żadnych trudności osiąga po kilku skalnych garbach wierzchołek Małego Koziego Wierchu, z którego roztacza się kapitalna panorama. Zbiega z niego w dół w czeluść Zmarzłej Przełączki Wyżniej i przechodzi (łańcuchy) na pn. stronę grani. Uważać należy na płaty śniegu, niekiedy wręcz tarasujące przejście. Poprzez Zmarzłe Czuby szlak osiąga właściwą Zmarzłą Przełęcz. Jej atrakcją jest granitowa maczuga, wielokrotnie wyższa od postaci ludzkiej. Można z przełęczy podziwiać słynną, opiewaną w utworach literackich pd. ścianę Zamarłej Turni, na której wspinają się często grupy tatrerników. Poprzez dwa tarasy przecinające ten szczyt od strony Doliny Gąsienicowej poprowadzono znaki czerwone. Wiodą najpierw dolnym a potem w eksponowanej wspinaczce osiągają krawędź górnego. Następuje jedno z najtrudniejszych i przepaścistych miejsc - za pomocą drabinki (8 m) i łańcucha trzeba opuścić się wprost w szczerbę Koziej Przełęczy. Na niej następuje połączenie ze znakami żółtymi z Dolinki Koziej. Orla schodzi nieco na pd. po wystających kamieniach i z pomocą 40 - metrowego łańcucha. W dół zbiega szlak do Pięciu Stawów, a nasza droga prowadzi w ciekawej, ale trudnej wspinaczce na Kozie Czuby. Ładny widok. Z nich rynna sprowadza w Kozią Przełęcz Wyżnią. Następny fragment to chyba najciekwszy odcinek całej drogi. Poprzez rynny, kominki i skałki osiągamy, wielkrotnie korzystając z pomocy urządzeń asekuracyjnych, wierzchołek Koziego Wierchu. Jest on kulminacją Orlej Perci i najwyższymi szczytem leżącym całkowicie w granicach naszego kraju. Widok jest ciekawy, podobny nieco do panoramy ze Świnicy. Schodzimy ze szczytu poprzez skalne żeberka aż do przełączki nad Dolinką Buczynową. Z niej na ciemną i groźną stronę pn., w szeroki Żleb Kulczyńskiego. Nim w dół schodzą znaki czarne. Po pokonaniu skalnej półeczki czeka nas przejście 20 - metrowym kominkiem w masywie Czarnych Ścian. Już bez większych trudności osiągamy wierzchołek Zadniego Granatu (przed nim zbiega dogodna do zejścia droga znakowana zielono - mniej więcej tu znajduje się połowa drogi). Za szczytem trzeba pokonać tzw. szczelinę ubezpieczoną łańcuchem. Za Pośrednim Granatem opada ku Czarnemu Stawowi Żleb Drege'a. Znany z licznych wypadków, zaczyna się łatwym zejściem, przechodzącym niżej w komin skalny bardzo trudny do pokonania nawet dla taterników. 4 godz. od Zawratu osiąga się Skrajny Granat. Jest on świetnym punktem widokowym na otoczenie dolin: Gąsienicowej, Pańszczycy i Buczynowej. Orla Perć opuszcza grań nad Gąsienicową i prowadzi teraz urwiskami Orlich Turniczek. Trawersy pn. zboczy są niezwykle eksponowane i przeprawiają o dreszcze. 12 - metrowy kominek sprowadza na trawnik Pościeli Jasińskiego. Dalej wśród miejsc eksponowanych trawersując Buczynowe Turnie, Ptaka i Kopę nad Krzyżnem docieramy do kresu Orlej Perci na wschodzie czyli Krzyżnego. Przechodzi tu szlak żółty Murowaniec - 5 Stawów. Dawniej, do początku lat 30. szlak prowadził jeszcze przez Wołoszyn na Polanę pod Wołoszynem. Wspaniały widok, szczególnie na otchłań Doliny Roztoki i Tatry Wysokie ponad nią.